Był majowy ranek. Przez okna twojego pokoju wpadały promienie słoneczne. Nie spałaś już, bo budzik obudził cię o 7:00. Zrobiłaś sobie wysoką , wygodną kitkę, jak zwykle zresztą i poszłaś sobie zrobić śniadanie. Jak zwykle była to kanapka z Nutellą. Usiadłaś przy stole, jedząc kanapkę i rozmyśliłaś się. Myślałaś o swoim ulubionym zepsole-One Direction. Jakie to Niall ma piękne niebieskie oczy i jakie Harry ma piękne loki. Directionerką byłaś od kilku miesięcy, ale nigdy nie widziałaś chłopców na żywo.. Chociaż było to twoje marzenie. Największe z wszystkich marzeń, a miałaś ich naprawdę wiele. Twoje rozmyślanie przerwał samochód podjeżdżający pod dom obok. ,,Sąsiedzi przecież wyprowadzili się miesiąc temu! Moze to nowi sąsiedzi!"- pomyślałaś i podbiegłaś do okna. Miałaś oczywiście racje. Z dużego , białego samochodu do przeprowadzek wyszedł pewien chłopak. Miał piękne blond włosy, a ubrany był w niebieską koszulkę i w białe spodnie. Widać było po nim od razu, ze to bogaty chłopak, a wyglądał na jakieś 17-18 lat. Bardzo chciałaś się z nim przywitać. Założyłaś trampki i lekką kurtkę i wyszłaś. Pobiegłaś do chłopaka i powiedziałaś ,,cześć" odwrócił się, i był to prawdziwy Niall Horan.
- Nie wytrzymam ! Niall ! Ty tutaj?! Jejkuu..Co tu robisz? Ja mieszkam obok! -Wypaliłaś z uśmiechem.
-Ammm.. Hej. Ja, się tu wprowadzam. Miło cię poznać, chociaż fajnie by było, gdybym widział jak masz na imię .- Powiedział chłopak, odwzajemniając twój uśmiech.
-[T.I].
-Ładne imię!- Powiedział Niall.
On był taki śliczny ! Nie mogłaś uwierzyć że jest tutaj, obok ciebie. ,,To musi być sen!"-Pomyślałaś.
Gapiłaś się na niego jak głupia, ale on jest taki piękny !
-Może pomożesz mi się rozpakować? Było by miło. Pogadalibyśmy sobie, a potem napilibyśmy się herbatki. Co ty na to, [T.I] ?
-Jasne !! Pewnie! Z miłą chęcią. - Odpowiedziałaś.
Byłaś taka podekscytowana jak nigdy ! Sam Nial Horan zaprosił cie do siebie. Niesamowite!
Razem odpakowaliście pudełka blondyna , i śmialiście się praktycznie z wszystkiego. Zakładaliście sobie na głowe pudełka, i ogólnie było bardzo zabawnie. Dość szybko wam to poszło. Potem, jak Niall obiecał napiliście się herbatki i zjedliście chipsy. Przy tym, Niall nauczył cię grać w fifę 13 i nawet raz z nim wygrałaś.
-Niall, musze już iść. Ale było bardzo fajnie! - Zaśmiałaś się, patrząc na zegarek Nialla.
-Okey, ale obiecuj że jutro wrócisz!- Poprosił cię Niall. Wyglądał jakby naprawdę bardzo mu na tym zależało.
-Jasne! haha, jak tylko będziesz chciał to przyjde. Ale czasem przyjdź też do mnie ! -Zaśmiałaś się znowu.
Na pożegnanie Niall cię mocno przytulił. To było cudowne. Jego zapach... No, a potem spojrzałaś w jego piękne niebieskie oczy... Długo tak się przytulaliście , aż w końcu blondyn pocałował cię. Oczywiście odwzajemniłaś to. Cieszyłaś się tym , że jest z tobą.Czułaś jego oddechi zapach. Poza tym, zakochałaś się w nim tego dnia, nie za to kim jest, ale za to jaki jest. Tego właśnie pięknego majowego dnia poznałaś bliżej tego chłopaka. Tak naprawdę jest to zabawny, miły, radosny i zawsze głodny chłopak, ale jest też szczery i czuły. Oderwaliście się od siebie w końcu i Niall powiedział:
-Kocham cię, [T.I] . Wiem ze to dziwne, bo dziś dopiero się poznaliśmy, ale zawsze wierzyłem w miłość od pierwszego wejrzenia.-Powiedział, a jego policzki lekko się zarumieniły. Teraz, wyglądał jeszcze bardziej słodko. Po jego ,,przemowie" pocałowałaś go. Pożegnałaś go jeszcze , całując w policzek. Dałaś mu swój numer i pobiegłaś do domu. Powiedziałaś rodzicom tylko że poznałaś nowego sąsiada.. Bo w sumie, była to prawda. Przy okazji poznałaś swoją miłość. Tak, to brzmi naprawdę dziwnie że dziś poznałaś chłopaka i jesteś już jeog dziewczyną. Ale kochałaś go, a on ciebie, więc czemu nie?
W nocy cały czas rozmawialiście. I oficialnie zostaliście parą.
Codziennie się spotykaliście. Całowaliście się i chodziliście do Nando's. Razem leżeliście w łóżku oglądając horrory i komedie. Byliście i jestecie i zawsze będziecie szczęśliwi razem.
Miesiąc temu, Niall oświadczył ci się. Teraz jedziesz już limuzyną na ślub z blondynem. ,,Tak, Niall to ten jedyny!''-Pomyślałaś. A Niall, nawet jeśli się pokłóciliście lub coś złego się wydarzyło Niall nigdy cię nie opuścił. Tylko cię pocieszał i przytulał, całował. Byliście razem baardzo szczęśliwi.

